Szklana perła – zapomniany skarb Żoliborza

Na Żoliborzu nietrudno o zabytkowe i piękne budynki. Mijamy je codziennie w drodze do pracy, szkoły czy na spacerze z psem. Czy potrafimy je jednak dostrzec? Czy nie giną one w warszawskim pędzie? Wszystkie te historyczne miejsca zlewają się z naszą codziennością i można o nich zapomnieć jak o ulubionej sukience niewyciąganej z szafy od lat. Nie możemy pozwolić na to by przepełnione historią i talentem polskich architektów miejsca zostały zapomniane. Jeśli macie ochotę poznawać Żoliborz na nowo, niech trasa waszego kolejnego spaceru prowadzi przez ulicę Mickiewicza.
            Jednym z żoliborskich powodów do dumy jest Szklany Dom. Mieści się on na ulicy Mickiewicza 34/36 i został wybudowany jeszcze przed wojną. Był on realizacją wygranego konkursowego projektu. Główną nagrodę zdobył wtedy polski architekt i teoretyk sztuki Juliusz Żórawski. Oprócz Szklanego Domu zawdzięczamy mu projekty między innymi: Kina Atlantic, Domu WedlaczyKina Femina. Żórawski oprócz projektowania rozwijał również swoją działalność naukową, badał m.in. związki między architekturą i psychologią (stały się one tematem jego pracy doktorskiej).
            Szklany Dom został zaprojektowany i wybudowany zgodnie z pięcioma zasadami Le Corbusiera. Składają się na nie taśmowe okna, wolny plan (pozwalający na dowolny plan mieszkań dzięki żelbetowej konstrukcji), podniesienie budynku dzięki słupom ponad poziom terenu oraz płaski dach z tarasem i przestrzenią do rekreacji. Wielorodzinny budynek był najbardziej luksusowym i najnowocześniejszym na Żoliborzu – oprócz przestronnych mieszkań posiadał również podziemny parking, a windy zdobiły kryształowe lustra! Obecnie możemy uważać to za standard, jednak musimy pamiętać, że Szklany Dombył budowany w latach trzydziestych. W 1989 roku budynek został wpisany do rejestru zabytków.  Obecnie zarządza nim wspólnota mieszkaniowa. 
            Co jeszcze sprawia, że ten budynek zasługuje na więcej uwagi? Kolejną z przyczyn wyjątkowości Szklanego Domujest fakt, że na jego dachu odbyło się przyjęcie. Był to bankiet zorganizowany dla wyjątkowej osoby – Pabla Picassa, który w 1948 roku przebywał w Polsce. Artysta jako gość specjalny brał wtedy udział w Pierwszym Światowym Kongresie Intelektualistów w Obronie Pokoju, który miał miejsce we Wrocławiu. 
            W budynku zachowało się wiele oryginalnych elementów dekoracyjnych. Nie są one jednak odpowiednio zadbane i wyeksponowane. Przykładem może być nieprzemyślane położenie bardzo popularnej kostki chodnikowej obok oryginalnej kraty zdobionej sterami i busolami w podcieniach. Motyw dekoracyjny możemy z dzisiejszej perspektywy uznać za bardzo nietypowy, jednak w czasach powstawania budynku styl marynistyczny był bardzo modny. Inspiracje nim możemy zaobserwować nie tylko na bramie lecz również na dachu, gdzie znajdują się zadarte daszki podobne do okrętów. 
            Dlaczego warto o tym mówić i wspominać historię Szklanego Domu? Nawet jeśli starsi mieszkańcy pamiętają okoliczności jego powstania to młodzież może nie zdawać sobie sprawy, jak ważną część historii Żoliborza stanowi ten budynek. Wracając z kina Wisła i przechodząc obok Szklanego Domu zawsze zastanawia mnie, kto powinien czuć się najbardziej odpowiedzialny za ten budynek. Miasto, wspólnota mieszkaniowa, rada dzielnicy czy może sami Żolibożanie i Żolibożanki? Może problemem jest właśnie wielość opcji i brak jednej osoby lub instytucji, która chciałaby zadbać o artystyczny i historyczny wymiar tego miejsca. Budynek nie jest jednak zupełnie zapomniany. Trwają remonty, które na pewno pozytywnie wpłyną na komfort mieszkania i odbiór budynku przez mieszkańców dzielnicy. 
            Kiedy sama zaczęłam zagłębiać się w historię tego miejsca przed oczami miałam odnowiony budynek bez graffiti i świątecznych lampek w witrynie sklepowej, otoczony zielenią i z przemyślaną przestrzenią rekreacyjną na dachu. Te zmiany mogłyby drastycznie zmienić nie tylko samą przestrzeń, ale również to jak będzie ona postrzegana. Teraz nie byłby to budynek mijany bez słowa, a taki, który sprawiałby, że nie będzie można przejść obok niego obojętnie. Budynek mógłby być idealnym case study dla fanów i studentów architektury, świetnym celem niedzielnych spacerów i pomnikiem upamiętniającym trzech geniuszy – Żórawskiego, Corbusiera i Picassa. 
            Co możemy zrobić dla tego szczególnego miejsca? Opowiedzmy jego historię kolejnym osobom! Zapytajmy znajomych, rodzinę lub sąsiadów, czy wiedzieli o pięciu zasadach Le Corbusiera i pobycie Picassa. Powiedzmy, żeby następnym razem sami spróbowali dopatrzeć się cech wyróżniających Szklany Dom. Zaproponujmy by podeszli blisko i sami poszukali motywów marynistycznych, zdobiących kratę czy dach. Przejeżdżając lub przechodząc ulicą Mickiewicza zatrzymajmy się na chwilę i dajmy sobie moment na docenienie, jaką historię możemy poznać dzięki zachowanej architekturze. Niesamowite jest, jak wiele skrywa w sobie ten niepozorny budynek mieszkalny. Pomyślmy jeszcze o miejscach w naszym sąsiedztwie, które ominęliśmy, a które zasługują na naszą uwagę. Może obok twojego bloku stoi ważny pomnik lub plac? W piwnicy po drugiej stronie ulicy powstańcy mieli stację radiową? Bądźmy świadomi historii miejsc, w których mieszkamy. Czerpmy z doświadczeń, jakie zostawili nasi poprzednicy, doceniajmy piękno historii, którą są nam gotowi przekazać. Znajdźmy czas na poznanie naszego bloku, parku, dzielnicy, miasta – niezależnie od tego, gdzie zaczniemy efekt będzie na pewno pozytywny. Czemu mielibyśmy nie robić czegoś na czym możemy jedynie zyskać? 
            Nie bądźmy jak Cezary Baryka. Na Żoliborzu nie musimy szukać szklanych domów, ponieważ nasz został już odkryty i czeka jedynie na zainteresowanie i odwiedziny.

Karolina Molska

Ilustracja Dominika Hoyle

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *