Będzie dobrze.

Nie da się ukryć, że znajdujemy się obecnie w bardzo nietypowej i nowej dla nas sytuacji. Nasze życie, plany na najbliższą przyszłość i codzienne obowiązki zmieniły się o 180 stopni, bez pytania nas o zdanie. Czy jest jednak coś co możemy zrobić?

Takie okoliczności mogą zabijać naszą pracowitość i kreatywność. Zamknięci w domach, czekamy tylko aż „to wszystko” się skończy a my będziemy mogli wrócić do pracy i do szkół. Czy jest to jednak na pewno dobra taktyka? Wiemy, że nie będzie to trwało wiecznie, więc dlaczego nie zastanowimy się nad tym co możemy zrobić sami dla siebie zostając w domu? Musimy umieć dostrzegać w każdej przytrafiającej się sytuacji szansę na coś pozytywnego. Przymusowe zostanie w domu to świetna okazja na zrobienie długo odwlekanych gruntownych porządków, nauki i zadbania o swoje pasje. Przez odizolowanie od innych w końcu znaleźliśmy się w idealnych warunkach do skupienia się na nas samych! Zrób sobie długą kąpiel, poćwicz, poczytaj – zrób to, co sprawi Ci przyjemność. Pamiętaj, że świat będzie nas potrzebował w stanie szczególnej gotowości. Żeby móc w pełni cieszyć się powrotem do normalności, teraz musisz zadbać zarówno o swoje samopoczucie fizyczne i psychiczne.

Nie każdy jednak ma możliwość zostać w domu, pracownicy służby zdrowia, sprzedawcy i funkcjonariusze zasługują na naszą szczególną życzliwość. Dlatego nie denerwuj się na długie kolejki w sklepach – to nie wina pracowników. Nie przeklinaj w myślach policjanta pilnującego parku, gdzie nie możesz pobiegać. To co się dzieje to nie ich wina a bez ich pracy, byłoby dużo gorzej. Nie chcę nawet wyobrażać sobie chaosu i paniki, które nastąpiłyby w wyniku zamknięcia na przykład supermarketów.

Ludzie mają dziwną skłonność do szukania winnych – wyładowanie naszych frustracji na domownikach czy przypadkowych osobach w sklepie jest jednak bezcelowe. Moją prośbą jest, żebyście podczas następnego wyjścia do sklepu czy apteki traktowali wszystkich z jak największą uprzejmością. Świat się nie zawali jeśli poczekasz w kolejce przed sklepem – ciesz się słońcem skoro musisz ciągle siedzieć w domu. Nie złość się na szefa za to, że nie potrafi dobrze obsługiwać się programem do spotkań online – ciesz się, że nadal masz pracę, którą możesz wykonywać zdalnie.

Niesamowitym fenomenem jaki zauważyłam, była reakcja ludzi na ogłoszenia o ręcznie szytych maseczkach na grupach sąsiedzkich. Komentarze obrażały postujących mówiąc jak to oni nie żerują i dorabiają się na ludzkiej tragedii. To okropne! Jak w obliczu takiego kryzysu można odnosić się do kogoś z taką nienawiścią i jadem? Wspierajmy się, nie tylko w obliczu pandemii ale i na co dzień.

Nie cofniemy czasu, musimy skupić się na sytuacji tu i teraz, żeby zminimalizować straty te nasze, prywatne i ogólnie całego społeczeństwa. Nie traktujmy siedzenia w domu jako kary a jako nowe wyzwanie. Wiele firm i instytucji stara się nam ten przymusowy pobyt w zamknięciu umilić – online możemy oglądać występy, balet czy operę! Popularne stały się również wirtualne wycieczki po najpiękniejszych muzeach z całego świata. Czy to nie wspaniałe, że bez wychodzenia z domu możemy przenieść się do europejskich stolic kultury bez wychodzenia z łóżka? Bardzo spodobał mi się pomysł, na który wpadła wychowawczyni mojej młodszej siostry. Cała klasa wybrała się wspólnie na wirtualne wyjście do muzeum. Jest to miłe oderwanie od schematycznych lekcji i spotkań online. Może to być świetny pomysł na spędzenie czasu niezależnie od wieku – jestem pewna, że każdy znajdzie coś dla siebie.

Myślę, że zapomnieliśmy o docenianiu możliwości jakie mamy na co dzień. Wyjazdy za granicę, spotkanie na ciastko w ulubionej żoliborskiej kawiarni – to wszystko przywileje, które traktujemy jako coś oczywistego, coś co się nam należy i do czego mamy prawo. Może tymczasowe zamknięcie nauczy nas patrzenia na świat z większym optymizem. Cieszenie się z małych rzeczy jest sztuką trudną, jednak na pewno obecna sytuacja jest świetną okazją, żeby to trenować. Postarajmy się dać z siebie jeszcze więcej niż zwykle, przyłóżmy się do prac domowych, nauki i samorozwoju. Obudźmy w sobie kreatywność i umilmy sobie i naszym rodzinom wspólną izolację. Jeśli postaramy się wykorzystać ten czas, wyjdziemy z kwarantanny mądrzejsi i z dużym zapasem energii na powrót do rutynowej rzeczywistości. Od tego jak wykorzystamy zwiększoną ilość wolnego czasu zależy z czym i w jakim stanie będziemy mogli powitać świat i innych po zakończeniu obecnej sytuacji. Tym, co musimy sobie teraz uświadomić jest to, że będzie dobrze.

Karolina Molska

Ilustracja Dominika Hoyle

Będzie dobrze.

Nie da się ukryć, że znajdujemy się obecnie w bardzo nietypowej i nowej dla nas sytuacji. Nasze życie, plany na najbliższą przyszłość i codzienne obowiązki zmieniły się o 180 stopni, bez pytania nas o zdanie. Czy jest jednak coś co możemy zrobić?

Takie okoliczności mogą zabijać naszą pracowitość i kreatywność. Zamknięci w domach, czekamy tylko aż „to wszystko” się skończy a my będziemy mogli wrócić do pracy i do szkół. Czy jest to jednak na pewno dobra taktyka? Wiemy, że nie będzie to trwało wiecznie, więc dlaczego nie zastanowimy się nad tym co możemy zrobić sami dla siebie zostając w domu? Musimy umieć dostrzegać w każdej przytrafiającej się sytuacji szansę na coś pozytywnego. Przymusowe zostanie w domu to świetna okazja na zrobienie długo odwlekanych gruntownych porządków, nauki i zadbania o swoje pasje. Przez odizolowanie od innych w końcu znaleźliśmy się w idealnych warunkach do skupienia się na nas samych! Zrób sobie długą kąpiel, poćwicz, poczytaj – zrób to, co sprawi Ci przyjemność. Pamiętaj, że świat będzie nas potrzebował w stanie szczególnej gotowości. Żeby móc w pełni cieszyć się powrotem do normalności, teraz musisz zadbać zarówno o swoje samopoczucie fizyczne i psychiczne.

Nie każdy jednak ma możliwość zostać w domu, pracownicy służby zdrowia, sprzedawcy i funkcjonariusze zasługują na naszą szczególną życzliwość. Dlatego nie denerwuj się na długie kolejki w sklepach – to nie wina pracowników. Nie przeklinaj w myślach policjanta pilnującego parku, gdzie nie możesz pobiegać. To co się dzieje to nie ich wina a bez ich pracy, byłoby dużo gorzej. Nie chcę nawet wyobrażać sobie chaosu i paniki, które nastąpiłyby w wyniku zamknięcia na przykład supermarketów.

Ludzie mają dziwną skłonność do szukania winnych – wyładowanie naszych frustracji na domownikach czy przypadkowych osobach w sklepie jest jednak bezcelowe. Moją prośbą jest, żebyście podczas następnego wyjścia do sklepu czy apteki traktowali wszystkich z jak największą uprzejmością. Świat się nie zawali jeśli poczekasz w kolejce przed sklepem – ciesz się słońcem skoro musisz ciągle siedzieć w domu. Nie złość się na szefa za to, że nie potrafi dobrze obsługiwać się programem do spotkań online – ciesz się, że nadal masz pracę, którą możesz wykonywać zdalnie.

Niesamowitym fenomenem jaki zauważyłam, była reakcja ludzi na ogłoszenia o ręcznie szytych maseczkach na grupach sąsiedzkich. Komentarze obrażały postujących mówiąc jak to oni nie żerują i dorabiają się na ludzkiej tragedii. To okropne! Jak w obliczu takiego kryzysu można odnosić się do kogoś z taką nienawiścią i jadem? Wspierajmy się, nie tylko w obliczu pandemii ale i na co dzień.

Nie cofniemy czasu, musimy skupić się na sytuacji tu i teraz, żeby zminimalizować straty te nasze, prywatne i ogólnie całego społeczeństwa. Nie traktujmy siedzenia w domu jako kary a jako nowe wyzwanie. Wiele firm i instytucji stara się nam ten przymusowy pobyt w zamknięciu umilić – online możemy oglądać występy, balet czy operę! Popularne stały się również wirtualne wycieczki po najpiękniejszych muzeach z całego świata. Czy to nie wspaniałe, że bez wychodzenia z domu możemy przenieść się do europejskich stolic kultury bez wychodzenia z łóżka? Bardzo spodobał mi się pomysł, na który wpadła wychowawczyni mojej młodszej siostry. Cała klasa wybrała się wspólnie na wirtualne wyjście do muzeum. Jest to miłe oderwanie od schematycznych lekcji i spotkań online. Może to być świetny pomysł na spędzenie czasu niezależnie od wieku – jestem pewna, że każdy znajdzie coś dla siebie.

Myślę, że zapomnieliśmy o docenianiu możliwości jakie mamy na co dzień. Wyjazdy za granicę, spotkanie na ciastko w ulubionej żoliborskiej kawiarni – to wszystko przywileje, które traktujemy jako coś oczywistego, coś co się nam należy i do czego mamy prawo. Może tymczasowe zamknięcie nauczy nas patrzenia na świat z większym optymizem. Cieszenie się z małych rzeczy jest sztuką trudną, jednak na pewno obecna sytuacja jest świetną okazją, żeby to trenować. Postarajmy się dać z siebie jeszcze więcej niż zwykle, przyłóżmy się do prac domowych, nauki i samorozwoju. Obudźmy w sobie kreatywność i umilmy sobie i naszym rodzinom wspólną izolację. Jeśli postaramy się wykorzystać ten czas, wyjdziemy z kwarantanny mądrzejsi i z dużym zapasem energii na powrót do rutynowej rzeczywistości. Od tego jak wykorzystamy zwiększoną ilość wolnego czasu zależy z czym i w jakim stanie będziemy mogli powitać świat i innych po zakończeniu obecnej sytuacji. Tym, co musimy sobie teraz uświadomić jest to, że będzie dobrze.

Karolina Molska

Ilustracja Dominika Hoyle

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *